niedziela, 13 stycznia 2013

XIX „TOMLINOSN JEŻELI TO TY TO RADZĘ ZABIERAĆ SIĘ STĄD PÓKI JESZCZE ŻYJESZ!”


24 dzień wakacji

O 7 Anabell zerwała się z łóżka słysząc dzwonek swojego telefonu. Przez chwilę starała się zlokalizować jego położenie poprzez dźwięk ale to nic nie dało. Telefon umilkł. Gdy dziewczyna wyciągnęła  go spod łóżka ponownie zadzwonił. "Amy" głosił napis na wyświetlaczu.
- Czy ty wiesz która jest godzina?! - wydarła się Bella na przyjaciółkę.
- Noo 9 a co? - odpowiedziała niewinnie Amy.
- To bardzo fajnie ale wiesz u mnie jest 8. A jak wiesz, o 8 normalni ludzie śpią. Szczególnie gdy SA to wakacje.
- Oj no przepraszam naprawdę myślisz, że ja pamiętam o tych wszystkich strefach czasowych? – zapytał głos po drugiej stronie. Muszę wam powiedzie, że to akurat jest 100% prawda. Amy geografię zdała ledwo z 2. Nigdy nie ogarniała tego przedmiotu. "Po co mi jakieś półwyspy i rzeki? I te wszystkie gówniane wzory na obliczanie różnicy czasowej? 0.o What the hell? Jak będę chciała to sprawdzić  to równie dobrze mogę użyć wujka google" – twierdziła
- Dobra wybaczam - powiedziała Anabell - Czemu wczoraj nie odbierałaś? Dzwoniłam.
- Byłam z Pitem na randce. Właściwe to była podwójna randka.
- ooo z kim jeszcze?
- Byli jeszcze Tim i Ada - powiedziała niepewnie Amy. Bała się  lekko reakcji przyjaciółki.
- O jeszcze są ze sobą? - odpowiedziała spokojnie Bella. "To ich wybór. Tim jeszcze zobaczy że miałam rację”.
- No już nie.
- Ale przecież przed chwilą mówiłaś, że z wami byli.
- No bo byli, ale daj mi dokończyć. Pokłócili się w restauracji. Haha mówię ci żałuj że tego nie widziałaś. To było naprawdę niezłe przedstawienie. Haha jak tylko o tym pomyślę to chce mi się śmiać – mówiła szybko Amy.
- Dobra. A opowiesz mi o co im poszło?
 -Właśnie miałam to zrobić. No więc to było mniej więcej tak, że siedzieliśmy sobie spokojnie i tak trochę zeszło  na Twój temat. Ada pytała po co pojechałaś i kiedy wracasz z UK. Nie wiem po jej to ale zadawała strasznie dużo pytań. I na koniec zaczęła Cię obrażać i zanim ja zdążyłam cokolwiek powiedzieć to Tomek już zaczął najeżdżać  na nią, „że nie ma prawa tak o Tobie mówić, że nawet Cię nie zna i że on nie ma zamiaru wysłuchiwać tych bzdur i lepiej gdyby sobie poszła. A Ada hahaha musiałbyś ją zobaczyć. Hahaha wstała cała czerwona na twarzy i hahahahaha jak wychodziła to wywaliła się przed samymi drzwiami. Cała pizzeria się z niej śmiała. To było coś. – zakończyła swoją wypowiedź Amy.
- Co?! Ahahahahaha! Serio? O matko ale Tim jest słodki.
- No sama widzisz a ty go tyle razy odrzucałaś.
- Bo dla mnie on nigdy nie był i nie będzie nikim więcej od przyjaciela – tłumaczyła Anabell.
- Dobra zrozumiałam. A teraz opowiadaj co nowego u Ciebie.
- Trochę tego jest - zaczęła Bella.
- Mam czas i darmowe minuty na koncie - wtrąciła Amy.
- Na początek może taka sprawa że Louis zerwał z El.
- Z tą suką która Ci groziła?
- Z tą samą.
- Wow, jak to się stało?
- Zobaczył jak uderzyła mnie na imprezie.
- Co?! uderzyła Cię?! Daj jej adres! Natychmiast!
- Amy spokojnie. Już jest dobrze.
- Na pewno? Martwię się o Ciebie.
- Nie musisz.
- A jak sprawy z tym Twoim chłoptasiem? – Bella wyobraziła sobie jak Amy porusza dziwnie brwiami przy tych słowach. Zawsze tak robiła.
- Z Harrym... On ma na imię Harry.
- Nie czepiaj się i opowiadaj - zaśmiała się dziewczyna po drugiej stronie.
- No to trochę mnie poniosło i prawie się z nim przespałam - powiedziała szybko Bella.
- Co?! Czekaj czy ty właśnie powiedziałaś że z nim spałaś?
- Było blisko. Na szczęście jego kumple wrócili i do niczego nie doszło.
- No no, niezłe sobie tam folgujesz. Nie zrób tylko nic głupiego i na pewno nie rób niczego pod presją.
- Amy..? - zapytała cicho Bella.
- Tak?
- A ty... A ty już z kimś spałaś?
- Tak - potwierdziła dziewczyna.
- Kiedy?
- Rok temu na imprezie. Z Pitem. Ale żałuję tego. Zrobiliśmy to po pijaku i nic nie pamiętaliśmy. Nie wzoruj się na mnie. Naprawdę chciałabym cofnąć czas - powiedziała Amy.
- ale się nie da - dokończyła za nią brunetka.
- Tak masz rację nie da się. Dlatego Twój pierwszy raz musi być wyjątkowy.
- Dziękuję.
- Za co?
- Za wszystko, za tą rozmowę. Muszę już kończyć bo Jackob wstał i muszę mu zrobić śniadanie.
- Papa myszko.
- Do usłyszenia króliczku - powiedziała Bella i przerwała rozmowę.

23.07.2012r, poniedziałek, rano, dom
Rozmowa z Amy uświadomiła mi ze mimo iż Harry jest cholernie seksowny to nie mogę działać pod wpływem uczuć i się z nim przespać tak po prostu. To nie tak, że nie chciałabym tego zrobić, on jest zbyt pociągający. Ja nie chcę później niczego żałować. Harry, spójrzmy prawdzie w oczy może mieć każdą, nawet 80latka żonata od 50 lat by mu uległa. Ale nie o to mi chodzi. Mam na myśli, że mam dopiero 16 lat. Gdyby coś poszło nie tak i wpadlibyśmy to miałabym przesrane u rodziców, w mediach, i u Harrego. Pewnie nie chciałby mnie znać, on też ma tyko 16 lat, a jego menager choć wydaję się spoko gościem zabiłby nas. Powstałby za duży skandal. Nie chce tego. Moje „normalne” życie całkowicie mi wystarcza, bez Harrego było dobrze a z nim jest po prostu cud, miód i orzeszki.
                                                                                                                   

„Hej, co masz dziś w planach? Louis”

„Muszę przypilnować Jackoba. Bella”

„A co powiesz abyśmy do was wpadli z chłopakami? L”

„Jeżeli dom na tym nie ucierpi to możecie spokojnie przyjść xd. B”

„Więc oczekuj nas piękna dziewojo xoxo L”

„Hahahahahahaha xd Harry będzie? B”

„Twój księciu? No raczej, nie mógłby przecież przepuścić takiej okazji :] L”

„Pozdrów go xoxo B”

Po minucie kilku sekundach od wysłania ostatniego smsa Bella poczuła wibracje telefonu w kieszeni. „Wow ten to ma serio sprawne palce skoro tak szybko odpisuje” – pomyślała. Jednak gdy spojrzała na wyświetlacz zobaczyła numer Harrego.
- Halo? – odebrała.
- Też masz ode mnie pozdrowienia – wykrzyknął wesoło Hazza.
- Haha ale nie tak głośno proszę, teraz nie będę słyszeć na jedno ucho – zaśmiała się Anabell.
- Oj przepraszam księżniczko.
- Aw, bo się zarumienie.
- Lubię jak się rumienisz, słodko wtedy wyglądasz.
- Nie, wyglądam jak burak albo dojrzały pomidor.
- Nie prawda – zaprzeczył Harry.
- Prawda – Bella sprawdzała jego cierpliwość.
- Nie.
- Nie?
- Tak – powiedział Harry.
- Hahaha widzisz miałam racje – rzekła Bella tonem „a nie mówiłam?”
- To nie fair, wrobiłaś mnie – Loczek udawał obrażonego.
- Oj no przepraszam ale i tak mam rację.
- Nie.
- Tak.
- Dobra poddaję się, bo jeszcze znów mnie wykiwasz. Cwaniara.
- Haha dziękuję za komplement.
- To nie miał…
- Kurde! Harry muszę kończyć, Jackob właśnie zjeżdża na materacu ze schodów.
- Co?! Czekaj… - zaczął Loczek ale usłyszał tylko dźwięk przerwanego połączenia.
- Czyś ty do reszty oszalał?! To że Cię kocham jak młodszego brata nie znaczy że możesz sobie na wszystko pozwalać! Mogłeś sobie zrobić krzywdę! Jackob czemu to zrobiłeś? – brunetka zakończyła łagodnie swoją wypowiedź i przytuliła chłopca.
- No bo… - 4latek zawahał się na chwilę – Louis powiedział raz, że fajnie się zjeżdża na materacu po schodach no i chciałem spróbować.
- CO?!
- Nooooo.
- Ale naprawdę? – zapytała Bella niedowierzając, że pasiasty mógł powiedzieć coś takiemu dziecku.
- No tak, ale nie złość się na niego. Fajnie było.
- Jackob ty chyba serio masz coś z mózgiem, albo pan Tomlinson zrobił ci jego niezłe pranie.
- yyy – mały nie za bardzo rozumiał sens tych słów. Szczerze to ja jako narrator tez uważam, że to trochę pokręcona wypowiedź ale uznajmy, że nasza bohaterka była pod wpływem silnych emocji i przez chwilę nie była do końca sprawna na myśli. Po chwili usłyszeli dzwonek do drzwi. Chłopcy nie czekając aż im ktoś otworzy wpakowali się do domu.
- TOMLINOSN JEŻELI TO TY TO RADZĘ ZABIERAĆ SIĘ STĄD PÓKI JESZCZE ŻYJESZ! – krzyknęła Bella.
- Ale o co chodzi? – chłopak stanął zdezorientowany na środku salonu.
- Ty się jeszcze pytasz o co chodzi?! Jak mogłeś powiedzieć dziecku, że fajną zabawą jest zjeżdżanie na materacu po schodach?! Czy ty w ogóle myślisz Tomlinson? A może coś takiego jak „rozum” nie istnieje w Twoim słowniku?
- Ej, ej spokojnie. Ja tylko napomknąłem o tym przypadkiem pewnego razu. Przecież nic się nie stało. Nie złość się tak, bo złość piękności szkodzi – zaśmiał się Pan Marchewka.
- Nie przeginaj, bo skopię ci ten uwielbiany przez miliony dziewczyn tyłek.
- Oj no wiem, że uwielbiany przez miliony – powiedział Louis i wypiął się w jej stronę prezentując swój atut  - Ale powiedz mi, czyż nie jest on idealny?
- TOMLINOS! – Bella wydarła się na cały dom. Harry i Niall stojący trochę dalej przyglądali się całej tej sytuacji z uśmiechami na twarzach. Louis chyba przerażony krzykiem brunetki pobiegł na górę. Bella chciała ruszyć za nim jednak Harry mocno ja objął i przytulił całując w czoło.
- A ze mną się nawet nie przywitałaś –powiedział ze smutną minką.
- Przepraszam skarbie ale wiesz – Anabell zaczęła się tłumaczyć.
- Przecież żartowałem, nie jestem zły. A Louisem się nie martw, wątpię że on naprawdę powiedział coś takiego Jackobowi. Kto jak kto ale on w życiu nie pozwoliłby aby komuś stała się krzywda, spójrz na niego, on woła Zayna bo boi się samemu zabijać komary i pająki.
- Haha naprawdę?
- Było kilka takich sytuacji – Loczek pokiwał głową i spojrzał w oczy swojej dziewczyny.
- Dobra, dobra koniec tych czułości Niall Horan jest głody i oczekuje kanapki – brutalnie przerwał im blondyn.
- Taaaaaaaaaaaaaaak jedzenie! – wydarł się Jackob, który do tej pory stał spokojnie i pobiegł do kuchni.
- Widzisz – Bella wskazała kierunek w którym pobiegł chłopiec i odezwała się do Nialla – weź z niego przykład i sam zrób sobie coś do jedzenia.
Blondyn zrezygnowany ruszył w stronę kuchni, a Harry właśnie miał zamiar pocałować Bellę gdy z góry dobiegł ich głośny krzyk:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!
______________________________________________________________________
"No nareszcie się pojawił" - pewnie tak pomyśleliście i naprawdę bardzo przepraszam że czekaliście na niego tak długo. Dedykuję go każdemu czytelnikowi tego bloga który mnie nie opuścił i który dołączył do nas w ostatnim czasie. <333 Wasze komentarze pod poprzednim naprawdę mnie zmotywowały.
WAŻNE: Na wasze blogi do których podajecie mi linki w komentarzach wejdę, przeczytam i szczerze skomentuje ale dopiero gdy będę mieć ferie czyli od 11.02. Wtedy też odpowiem na dwie nowe nominacje do Liebster Award <3333
Do następnego (czyli za tydzień)
:D

10 komentarzy:

  1. Boski rozdział dodaj kolejny bo nie mogę się doczekać co dalej. kocham cię normalnie za to opowiadanie no :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nooo niee jak mogłaś w takim momencie przerwać ?
    No dziewczyno zlituj się :P A rozdział i tak cudowny
    i czekam na kolejny i mam nadzieję , że będzie szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Louis co zrobiłeś? Bo to że to Lou to jestem pewna. ;D Życze dużo weny. Pozdrawiam
    Ada

    OdpowiedzUsuń
  4. WoW! Omomoomomom ♥ Boski rodział <3
    [SPAM]
    Chciała bym Cię serdecznie zaprosic na mojego nowego bloga. Mam nadzieje ,że wyrazisz swoją opinie na temat bloga.
    http://reason-to-smilex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział jak zwykle świetny! ;D
    Mam ochotę cię zabić za skończenie w takim momencie!
    Coo się stało u góry???
    Dodawaj szybko nexta<3
    Pozdro:)

    http://hello-in-my-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Osz kurcze no .. Teraz to już szybko musisz dodać rozdział, bo chcę wiedzieć kto i dlaczego do jasnej cholery krzyczał! <3 <3
    Nie no, rozdział po prostu zarąbisty! Jezu, tyle razy się śmiałam, albo raczej "prychałam", co wygląda jeszcze gorzej! Głównie wtedy, jak Jackob opowiadał, że Louis powiedział, że fajnie się zjeżdża na materacu po schodach. Ale pokręcone zdanie . O.o

    WGL TO ZACZYNAJĄ CI SIĘ FERIE 11.02 !? MI TEŻ! MOŻE MIESZKAMY GDZIEŚ NIE BARDZO DALEKO SIEBIE, TYLKO O TYM NIE WIEMY! O.o
    Tsa, głupia ja . xd
    Czekam na następny! <3

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Misia_czek:

    WITAM ;) TWÓJ BLOG JEST CUDOWNY. BĘDĘ CZĘSTYM GOŚCIEM :-* <3

    RÓWNIEŻ PROWADZĘ OPOWIADANIA O ONE DIRECTION I ZAPRASZAM DO MNIE. DOPIERO PIERWSZY ROZDZIAŁ. ALE MAM NADZIEJĘ,ZE SIĘ SPODOBA I ZOSTAWISZ KOMENTARZ

    love-is-the-most-important.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć ! Czytam twojego bloga od dawna ale nigdy nie dodałam komentarza ale nie wiem czemu bo twój blog jest zajebisty ! Mam nadzieje że odwiedzisz też mojego bloga którego dopiero zaczynam razem z moją przyjaciółką :) Zapraszam
    http://brother-tell-me-what-you-have-in-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej! Zostałas nominowana do Libster Award na the-story-of-us-one-direction-girls.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zostałaś nominowana do liebster award! szczegóły na loading--plase-wait.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń