niedziela, 11 listopada 2012

Rozdział X część 2 „Każdy z nich myślał nad słowami dziewczyny.”

8 dzień wakacji

Dziewczyna po pół godzinie dotarła do szosy. Było już zupełnie ciemno, wiał mocny wiatr. Na szczęście ulica była oświetlona. Anabell nie znała okolicy. Szła poboczem kompletnie niezorientowana w terenie. Po 10 minutach doszła na przedmieścia Londynu. "Gdzieś w okolicy musi być dom chłopaków. Pamiętam to miejsce" - pomyślała Anabell - "ale czy mogę do nich iść? Przecież miałam urwać kontakty z Louisem. Co zrobię gdy będzie w domu? Mam go olać czy wytłumaczyć mu całą sytuację?" Niestety dziewczyna nie miała już czasu na myślenie. Siła wiatru była coraz większa. Anabell chwiała się na nogach. Podeszła do drzwi i nacisnęła domofon.
Chłopcy byli zdziwieni gdy usłyszeli dzwonek. Komu w taką pogodę chciałoby się ich odwiedzać? Niall poszedł otworzyć.
"No szybciej!" - poganiała ich w myślach Anabell.
Niall przekręcił klucz i bardzo się zdziwił widząc dziewczynę. Szybko wciągnął ją do środka i mocno przytulił. Była lodowata i cała mokra.
- Kto to?! - krzyknął z salonu Zayn z salonu.
- Bella! - odkrzyknął blondyn - Dajcie szybko ręcznik i jakieś suche ubrania!
Harry z Zaynem szybko przybiegli z rzecznikami.
- Jezu, co ci się stało? - zapytał mulat.
- Nie Jezu tylko Anabell - dziewczyna próbowała zażartować ale z jej gardła wydobył się jedynie mocno zachrypnięty głos. Harry był zaniepokojony.
- ciiii .. Później nam opowiesz. Teraz chodź na górę dam Ci suche ubrania - powiedział i wziął ją na ręce i zaniósł do swojego pokoju. Dał jej swoją koszulkę i dresy aby mogła się przebrać.
10 minut później dziewczyna zeszła na dół gdzie czekała na nią ciepła herbata i 3 z 5 wariatów. Była zmęczona i osłabiona.
- Cześć  - powiedziała słabo.
- Siadaj i opowiadaj - Harry pociągnął ją na kanapę i podał ciepły napój, okrył ją kocem - Co tu robiłaś w taką pogodę?
- Po naszej rozmowie musiałam pomyśleć więc przeszłam się w stronę lasu. Szłam aż trafiłam na ładną polanę. Straciłam poczucie czasu a gdy zadzwoniła ciocia i powiedziała że zbliża się huragan i mam wracać nie wiedziałam jak się stamtąd wydostać. Szlam aż trafiłam w tą okolicę. Na szczęście znalazłam wasz dom. Właśnie muszę zadzwonić do cioci.
Po wykonanym telefonie i zapewnieniu cioci że jest bezpieczna, Anabell wróciła do chłopaków. Dopiero teraz zauważyła, że nie ma Louisa i Lama.
- A gdzie reszta? - spytała patrząc na Harrego.
- Nie martw się nie spotkasz ich. Poszli się zobaczyć z wybrankami, bo od jutra zaczynamy pracę nad teledyskiem.
- A ty Zayn czemu nie jesteś z Perrie?
- Ona nie ma dla mnie czasu - powiedział załamany mulat.
- Nie martw się. Niedługo znów się zobaczycie - dziewczyna podeszła i mocno go przytuliła.
- Ejejej ! Z daleka od mojej Bell - zaprotestował z uśmiechem Harry.
- Od kiedy Twojej? - zapytał Niall wychodząc z kuchni. Ana i Loczek wymienili porozumiewawcze spojrzenia.
- A, wy przecież jeszcze nic nie wiecie .
Opowiedzieliście im o wszystkim co się wydarzyło.
- Gratulacje stary - powiedział mulat przybijając  piąteczkę z Loczkiem.
- A właśnie Bella - zaczął Niall - Czemu wtedy tak szybko wybiegłaś z centrum?
Harry widząc Twoja minę stwierdził:
- Jak nie chcesz to im nie opowiadaj.
- Nie, w sumie ich to bezpośrednio nie dotyczy więc chyba im powiem - Anabell spojrzała na chłopaków - Ale musicie mi obiecać, że nie wygadał się przed Louisem i Liamem.
- Obiecujemy - powiedzieli chórem. Dziewczyna opowiedziała im wszystko tak jak 2 dni temu Loczkowi . Chłopcy byli wstrząśnięci zachowaniem Eleonor.
- Zawsze była dla nas miła – powiedział Niall.
- Nie sądzę, że coś takiego zrobiła. To jakiś stek bzdur – Zayn nie mógł w to uwierzyć.
- To czy mi wierzycie czy nie to już wasza sprawa – posumowała Bella i wtuliła się mocniej w Harrego. Zaczęli oglądać jakiś horror. Niall co jakiś czas wychodził do kuchni po jedzenie, mulat siedział i wpatrywał się w ekran, a Loczek bawił się lokami swojej dziewczyny. Każdy z nich myślał nad słowami dziewczyny. Blondyn wierzył, że to co powiedziała to prawda, nigdy zbytnio nie przepadał za El. Zayn natomiast  twierdził, ze to historia wyssana z palca, zazdrościł Louisowi dziewczyny, zawsze miał do niej słabość, nawet po tym jak związał się z Perrie.  Eleonor też coś do niego ciągnęło, kilka razy całowali się na imprezach ale nikt tego na szczęście nie odkrył. Wiedzieli, że gdyby media się o tym dowiedziały, zrujnowałoby im to życie, Louis by się załamał, zespół rozpadłby się, a fanki.. Fanki zemściłyby się na nich. Jednym słowem woleli siedzieć cicho.
Było już dosyć późno, chłopcy już poszli do swoich pokoi a na dole zostali Bella i Harry.
- Idziemy spać? – zapytał Harry.
- Zależy gdzie i z kim? – uśmiechnęła się dziewczyna.
- Ze mną i w moim pokoju oczywiście – powiedział chłopak, a Bella zmierzyła go pytającym wzrokiem – Obiecuję, będę grzeczny.

07.07.2012r, nadal sobota, noc, dom chłopaków
Jest już 1 w nocy. Gdy tylko Harry zasnął wydostałam się z jego objęć i takim oto sposobem siedzę i piszę.
Wkurzyłam się na Zayna. Ja im wszystko opowiadam a ten mi wmawia, że to sobie wymyśliłam. Super oskarżył mnie o kłamstwo. Myślałam, że wstanę i strzelę mu w tą idealną buźkę. Na szczęście się uspokoiłam. Dobrze że nie spotkałam Louisa. Nie wiedziałabym jak się zachować.
Siedzę w ciuchach Harrego, przy jego biurku i patrzę jak śpi. Nie mogłam zasnąć. Nigdy nie śpię gdy za oknem szaleje burza. Boję się piorunów. A poza tym Loczek tak słodko śpi. Mogłabym się na niego patrzeć godzinami. Cieszę się, że jesteśmy razem. On jest po prostu cudowny. Gdy siedzieliśmy na dole, cały czas szeptał mi do ucha komplementy. Dobrze, że było ciemno i nikt nie zauważył jakiego burak spaliłam. Nie jestem przyzwyczajona, że ktoś mnie komplementuje. Nie jestem jakąś szczególnie ładna, zabawna, czy mądra. Jestem przeciętna ale nie przeszkadza mi to. Nie lubię wyróżniać się z tłumu.
Dobra, na dzisiaj koniec tych przemyśleń. Spaaać ! xoxo 
_____________________________________
No więc zgodnie z obietnicą dodaję rozdział :D Bardzo się cieszę ze wszystkich komentarzy i wejść.  Już 1500 xd Nawet nie wiecie jak się jaram. Następny rozdział pojawi się w sobotę, bo w szkole i na dodatkowych zajęciach mam masę roboty. Do następnego xoxo



5 komentarzy:

  1. Ojej.. Już kolejnyy! Nareszcie! Wyobrażam sobie ją hahaha.. taką całą mokrą! Nie wiem czemu ale ja uwielbiam deszcz! Ja bym tam została na dworze ^^
    Dobra czekam na kolejny..
    Wbijaj do mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział! Świetny! Głupi Zayn jak moze3 jej nie wierzyć? Ciekawe co w nexcie? Czekamy i zapraszamy do nas!


    www.harry-louis-1d-and-we.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzodział świetny napisałabym więcej ale nie mogę a ardzo chciałam przeczytać tego bloga . Zapowida się super na kolejne rozdziały . Zapraszam do siebie i liczę na szczery kom http://lolaa1881.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozdział ;) Czekam na następny ;p

    http://one-direction-opowiadanie-i-inne.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Geniaaalne , jak zawsze ! Tylko szybko dodaj kolejny ! I mój kochany Niall jak zwykle po tej fajnej stronie < 3 Uwielbiam to opowiadanie ; )) PzDr : D ~ Elmo . ♥

    OdpowiedzUsuń